Tytuł: Szymon Bata. Mój dom, Dom Dziecka nr 3
Liczebność zbioru: 31
Autor: Szymon Bata
Okres: 1949 - 1964
Miejsce zdarzenia: Lębork
Ofiarodawca: Szymon Bata
Miejsce wytworzenia: Augsburg,Niemcy
Rodzaj: Obraz, Tekst
Umieszczone w OSA: NIE

 

 Mój dom, Dom Dziecka nr 3

 

Lębork, miasto w którym spędziłem swoje młode lata.

Były tam trzy Domy Dziecka tzn. nr 1 przy ulicy Gdańskiej, nr 2 przy ulicy Gdańskiej oraz nr 3 na Placu Piastowskim (Plac Pia­stowski 6) albo na Placu Wolności 6 – stara nazwa.

W domu nr 1 byłem w latach 1950-1951. W Domu Dziecka nr 3 od grudnia 1955 do 1964 r. Kierowniczką domu nr 3 była p. Irena Müller. Pod jej nadzorem dom był prowadzo­ny wzorowo a i nam nic nie brakowało. Trzeba powiedzieć, że było nam bardzo dobrze. Wychowawcy z czasem się zmieniali, ale do stałej grupy należeli: p. Ola Ćwirjanowicz, p. Danusia, p. Lucyna Gączarek, p. Irena Jasińska. Wychowawczy zmieniali się częściej, do nich należeli p. Stanisław Fularczyk, p. Jerzy Zieliński, p. Erwin.

Latem, w czasie wakacji, organizowano nam obozy w różnych miejscowościach na terenie województwa gdańskiego. Ale często też byliśmy nad Jeziorem Lubowidzkim przy domu p. Klejsy. Z czasem organizowano zjazd wszystkich domów dziecka z całego woje­wództwa gdańskiego, np. Wdzydze. Drugi miesiąc to obozy harcerskie.

Poza tym w czasie szkolnym mieliśmy rozgrywki pomiędzy domami dziecka (sza­chy, warcaby, tenis stołowy) na całe województwo gdańskie. Na Placu Wolności graliśmy w piłkę nożną, często zamiast piłki w szmaciankę albo palanta, dwa ognie, klipę. Na Placu Wolności stała też taka hala sportowa, nawet ogrzewana, ale tylko dla szkół. My chodzili­śmy do Szkoły Podstawowej nr 1 w alei Wojska Polskiego. Jej kierowniczką była p. Danu­ta Januchta (nazwiska nie jestem zbyt pewny) wiem, że napisała książkę „Przeżyłam Oświęcim” (jako pierwsza). Moją klasę od 4-7 klasy prowadziła p. Lewińska. Klasy były mieszane, koedukacyjne. Siedziałem razem z dziewczynką, nazywaliśmy ją „Pancernik”. Prawdopodobnie jej nazwisko Pancerz. Lekcje odbywały się w różnych gabinetach. Do szkoły mieliśmy ok. 1,5 km. Latem to jeszcze, ale zimą to śnieg, często do pasa, chyba że zaprzęg konny odśnieżył taką drogę.

Po drodze do szkoły przechodziliśmy często przez stary cmentarz niemiecki, prze­budowany później na park. Została tam tylko kaplica ewangelicka. W parku na ulicy Gdań­skiej – latem to podchody, zimą sanki i łyżwy, gdyż rzeka Łeba na zimę rozlewała się.

A i ogrody okoliczne znaliśmy doskonale z doskoków na pachtę, śliwki, jabłka, gruszki. Te były najlepsze w ogrodzie banku tuż nad rzeką. Bo w naszym ogrodzie nic nie było w stanie dojrzeć. Latem chodziliśmy się kąpać na łąkach pod znakiem na rzece Łebie albo w stawku przy opuszczonym i zaniedbanym basenie. Tam pływały tylko karpie. Miej­skie kino znajdowało się przy ulicy Gdańskiej. Jako dzieci chodziliśmy na poranki w nie­dzielę a w latach późniejszych na inne filmy poważne, amerykańskie.

Po ukończeniu podstawówki chciałem pójść do ogólniaka. Ale moja pani kierownicz­ka przekonała mnie, żebym poszedł do szkoły zawodowej, gdyż lepiej mieć jakiś zawód w ręku i później uczyć się dalej. I tak też się stało.

Po ukończeniu szkoły podstawowej na czas szkolny trzeba się było przenieść do in­ternatu, a ten znajdował się na sąsiedniej ulicy Łokietka (przeskok przez płot, ok. 50 m). Panowała tam surowa dyscyplina, wychowawcy byli jednocześnie nauczycielami w naszej szkole zawodowej. A ta stała i sąsiadowała ze Szkołą Podstawową nr 1 na ul. Warszaw­skiej. Tak więc dla mnie droga do szkoły została taka sama.

W budynku zawodówki mieściło się też Technikum Rachunkowości Rolnej, a na głównej ulicy przejazdowej ze Słupska stała szkoła pielęgniarek wraz z ich internatem. Z tymi dziewczynami organizowano od czasu do czasu w internacie Zasadniczej Szkoły Za­wodowej tak zwane wieczorki taneczne, oczywiście pod nadzorem nauczycieli.

Dyrektorem Zasadniczej Szkoły Zawodowej był p. Józef Klawikowski (albo Frą­czak). Pseudo „Ciotka” uczyła matematyki, historii i geografii – pan Repiński, fizyki i chemii – p. Dymowski. Obaj bardzo srodzy. Technologii i materiałoznawstwa – pan pseud. „Słoń” – dawał się zagadać. Ale za to dawał nam lekcję kompletnie rozpisać. Trzy razy w tygo­dniu mieliśmy lekcje a trzy razy warsztaty, których kierownikiem był p. Aloś Makowski. Je­sienią jeździliśmy na wykopki do PGR-ów (kartofle) albo sadziliśmy w „czynie społecznym” lasy. 

Szymon Bata

cdn.

ROK 1949-1950.Państwowy Dom Dziecka nr 1 w Lęborku.Szymek z opiekunką.Rok 1957-58.Szymek Bata  w ogrodzie. Domu Dziecka nr 3, Plac Wolności, obecnie Piastowski 6Rok 1957 - w tym roku Szymkowi zmieniono nazwisko.Zdjęcie Szymona do szkolnej legitymacji z podrobioną datą urodzenia w celu uzyskania możliwości wejścia do kina Fregata na film od lat 14

Rok 1957-58   PDDZ nr 3.Wizytacja kuratorium Oświaty z Gdańska.Wzorowi wychowankowie - po lewej Szymon Bata,obok Adam Wistkin (?)Rok 1958-60. Dom dziecka nr 3. Mecz tenisa stołowego.Zawody , także w szachy, warcaby itp odbywały się między wszystkimi domami dziecka w całym województwie gdańskim.

Rok 1957 lub 58. Zdjęcie przed kościołem św.Jakuba.Szymon trzei od lewj.Przyjęcie I komunii. Zdjęcie przed kościołem św,Jakuba.

Rok 1958-60.Spotkanie chłopców i wychowawców domów dziecka  nr 2 i 3 nad rzeką  Łebą od strony parku.Tam chodzili się kąpać a zimą na rozlewisku jeździli na łyżwach.Na pierwszym planie wychowawca  p. Stanisław Fularczyk,obok Adaś WiotkinRok 1958-1961.Dom dziecka nr.3.Starsza grupa chłopców w parku miejskim.Od lewej stoją Zbyszewski,Plutowski,Bata,w środku wychowawca p.Stanisław Fularczyk,- uwielbiany  ale "straszny wodolej".Dalej Adam Wiotki ps.PolitykChłopcy z wychowawcą p. Staszkiem Fularczykiem

 

Rok 1957-60.Od lewej Grażyna, córka kierowniczki domu dziecka, stoi Basia Strach.Rok 1957-60.  Dom dziecka nr.3. To zdjęcie wykonał sam Szymek aparatem Druch i osobiście je wywołał.ROK 1957-60. OGRÓD DOMU DZIECKA NR.3. Na leżaku siedzi Jola Czabrowska, nad nią stoi......................... Rok 1957-60, ogród domu dziecka nr 3- nad rzeką Łebą. Po lewej kierowniczka Domu- p.Irena Miller, obok pani DanusiaRok 1959-60.Szymon na rowerze, z tyłu  okna jadalni, z prawej zakratowane okno umywalni/łazienkiRok 1958-61.Zima na podwórku domu dziecka nr.3.Od góry Piotrek Rzeczkowski,Rysiu Zbyszewski, obok Basia Strach,Na dolnych sankach siedzi Rocko- był świetnym opowiadaczem książek, które przeczytał 1959 , obóz nad jeziorem w Łebie.Od lewej Tadeuszak ps Żyrafa,pani Gissla, Szymon Bata Rok 1959-60, obóz harcerski, okolice Choczewa.Na drugim planie,w głębi drużyna domu dziecka. Drużynowy Piotr Rzeczkowski. Rok 1959-61,Dom Dziecka nr 3,grupa młodszych dzieci z wychowawczyniami.Od gór z lewej strony p.Irena Jasińska b.lubiana, niezwykle wysportowana,Czesława Ponty,p.Lucyna Gączarek- Lusia,bardzo miła, lubiana.Stoi pierwszy od lewej Zdzisław Napierski,trzecia Basia Strach1959 -60 1 czerwca, dzień dziecka w Domu Dziecka..Świetlica.Stoją od lewej  Rieband Joachim,Henryk  Nowak,Szałkowski,Roman,  Piekarski,Szymon Bata,Luciński "Starszy"siedzą od lewej Dieter Riebant,Tadeusiak "Żyrafa",wychowawca starszej grupy chłopców Erwin  ???, Luciński Młodszy, Kelmann Młodszy,Stefan Babiński.n apodłodze siedzą Niedzielak,Kellman Starszy,Józef RiebandRok 1957/58,Szkoła pdst nr 1, klasa IV lub V. Koniec roku szkolnego.Na schodach siedzi wychowawczyni p. Lewińska.1/4 dzieci z tej klasy była z domu dziecka. Rok 1962/63.Zasadnicza Szkoła Zawodowa.Lekcja chemii. Drugi od lewej - Szymon.Rok 1962/63 ?  .Internat Zasadniczej Szkoły Zawodowej.Na potańcówkę zaproszono dziewczyny ze szkoły pielęgniarskiej.Takie imprezy organizowano raz na parę tygodni..Szymon w tańcu z Danusią ( nazwiska nie pamięta)ok. 1961/62.Park-obecnie Chrobrego.Na zdj.Szymon Bata             

Rok 1962, Szkoła zawodowa w pochodzie pierwszomajowym.W tle budynek szpitala i tzw portiernia szpitalna.Rok 1964,pochód 1 Majowy,Uczniowie Zasadniczej Szkoły Zawodowej.Na transparencie informacja,że szkoła zajęła I miejsce w ogólnopolskiej olimpiadzie "Polska i Świat Współczesny". Nagrodą był wyjazd do Moskwy. Kapitanem zwycięskiego zespołu był Szymon Bata.

!963/64.Absolwenci szkoły - jedna z klas.W środku wychowawczyni p.Frąckowiak, ps.Ciotka, uczyła matematyki,,po jej prawej dyr.p.Józef Klawikowski,po jej lewej nauczyciel technologii i materiałoznawstwa ???? ps.Słoń1964, wycieczka szkolna do Krakowa..Pierwszy z lewej Szymon Bata, obok p. Repiński ,obok kierownik szkolnego internatu ??