Urodził się w rocznicę wybuchu Rewolucji Francuskiej w 1924 roku w Hrubieszowie, w rodzinie o tradycjach legionowych.
Żołnierzem był nie tylko ojciec, ale także bracia ojca, toteż wstąpienie do wojska było dla niego czymś oczywistym . W Gimnazjum w Łucku, został harcerzem najstarszej na Wołyniu drużyny harcerskiej, która kładła nacisk na wyszkolenie wojskowe, po wybuchu wojny walczył w konspiracyjnym plutonie specjalnym AK we Lwowie, a następnie znalazł się w 1 Kompanii zwiadowczej 1 Dywizji Piechoty. Był dowódcą jedynej łodzi, która 15 września 1944roku przepłynęła z praskiego brzegu na powstańczy . Wynikiem tej udanej akcji, za którą otrzymał Krzyż Walecznych, było nawiązanie łączności pomiędzy powstańcami a generałem Berlingiem w przeddzień przygotowywanego desantu. Ciężko ranny, po sześciu dniach przebytych w powstańczych szpitalach, przepłynął Wisłę wpław. Po odzyskaniu zdrowia dołączył do swej kompanii, walczył o Wał Pomorski, brał udział w forsowaniu Odry i szturmie na Berlin. Odznaczony Krzyżem Orderu Virtuti Militari , później także m.in.Krzyżem Powstańczym i Krzyżem Kawalerskim Polonia Restituta.
Jesienią 1945 otrzymał urlop na odbycie studiów, wstąpił na medycynę początkowo w Lublinie, a następnie w Szczecinie, gdzie po uruchomieniu Akademii Medycznej otworzył listę studentów indeksem z nr 1.
Po ukończeniu studiów i uzyskaniu dyplomu zrobił specjalizację II stopnia z ginekologii i położnictwa, zdobywał wiedzę i doświadczenie pracując na akademii medycznej, w pogotowiu, w szpitalach w Resku i Złotowie.
Do Lęborka przyjechał w 1963 roku, gdy wygrał konkurs na stanowisko Ordynatora Oddziału Ginekologii i Położnictwa. Od tego czasu związany jest z miastem i jego szpitalem. Przez kilkanaście lat był ordynatorem , potem przez wiele lat dyrektorem szpitala , prowadził prywatną praktykę, pracował w poradni K, dojeżdżał do poradni w Potęgowie i Choczewie. Zrobił specjalizację z organizacji i ochrony zdrowia , później także z seksuologii. Stworzył pierwszą w ówczesnym województwie słupskim Poradnię Seksuologiczną.
Pracując w Lęborku obronił pracę doktorską i w 1977 otrzymał tytuł doktora nauk medycznych. Leczyły się u niego matki, córki i wnuczki , powitał na świecie wielu obecnych mieszkańców miasta. Będąc już na emeryturze opiekował się zdrowiem dzieci z Domu Dziecka, był wszędzie tam gdzie mógł pomóc. W stanie wojennym zorganizował zbiórkę dla rodzin internowanych kolegów. Przysłanego wówczas przez władze wojskowego Komisarza ( gdy szpital zmilitaryzowano) powitał krótkim wojskowym "siadajcie poruczniku", jako wyższy stopniem nie musiał wykonywać jego poleceń.
Uwielbia słońce. Dawniej często wybierał plażę w Łebie, zawsze to samo miejsce, blisko wejścia obok Neptuna . Nie było jeszcze telefonów komórkowych, ale ratownicy dobrze wiedzieli gdzie go szukać, bo wiele razy pobyt na plaży kończył się szybkim powrotem do szpitala, gdyż trwał skomplikowany poród albo pacjentka wymagała cesarskiego cięcia. Zawsze opalony, nawet dziś mimo swojego wieku - gdy piszę te słowa ma 96 lat-chętnie siada na balkonie by złapać trochę promieni.
Jego wielką pasją były podróże. Odwiedził m.in. Koreę Północną. Mongolię , Stany Zjednoczone, Egipt, Turcję, Tunezję, zaś Europę zjechał nie tylko wzdłuż i wszerz ale także opłynął dookoła jachtem "Gryfita" uczestnicząc w rejsach jako członek załogi .
Doczekał się trójki dzieci, trójki wnucząt i jednej prawnuczki.
